ROZDZIAŁ 3
Minęło pięć dni od oświadczyn Jacoba. Dzisiaj ma odbyć się impreza. Kupiliśmy nowy apartament. Urządzony był na bogato. Aksamitne fotele, kanapa, miękkie dywany, przestronna kuchnia i duża sypialnia.
Przygotowałam dwie sałatki i kanapki do tego deser, a Jacoby zamówił pizzę.
Alison: Cudownie, że możemy w końcu zamieszkać tylko we dwoje. W tamtym mieszkaniu chyba za często przychodził do nas twoja matka. Nie, sądzisz ?
Jacoby: Też tak myślę.
A: Kogo zapraszamy ?
J: Henrego, Kate, Julie, Maxa i oczywiście resztę mojego zespołu.
A: Jerrego też ? Ostatnio chyba dość mocno się pokłóciliście ?
J: Tak wiem. Ale myślę, że ta impreza załagodzi sprawę .
* Rozmowa telefoniczna z Jerrym*
Jacoby: Cześć to ja Jacoby .!
Jerry: Cześć.
J: Chciałbym, abyś przyszedł na imprezę.
Jerry: Z okazji tego, że się przeprowadziliście ..?
J: Taak, skąd wiesz ?
Jerry: Tony, mi powiedział.
J: Okey, to wpadaj do nas około dziewiętnastej.
Jerry: Postaram się.
Rozłączyli się.
Wszystko było już gotowe, goście się schodzili. I przyszedł Jerry.
Jerry: Cześć Jacoby, Cześć Alison !
Jacoby + Alison : Cześć !
Jerry: Przyniosłem coś dla was.
Alison: To miło z twojej strony.
Jacoby: Ale, co to jest .?
czwartek, 4 kwietnia 2013
środa, 3 kwietnia 2013
ROZDZIAŁ 2
*3 dni później*
Nie byłam pewna co do tej niespodzianki, ale byłam już prawie pod domem więc nie miałam możliwości się wrócić ! Aż tu nagle.. przed moim domem stała LIMUZYNA !! A obok niej czekał na mnie Jacoby we własnej osobie.!
- Alison..! W domu na kanapie leży coś co masz założyć ..! Poczekam tu na ciebie, tylko się pospiesz !
Bez żadnego słowa weszłam i na kanapie ujrzałam suknie wieczorową od znanego projektanta Jimmiego Ruisa. Przebrałam się , uczesałam, założyłam biżuterię, pomalowałam i wyszłam z domu.
W limuzynie zaczęła się rozmowa:
Jacoby: Wiesz chciałem cię przeprosić, wiesz że przecież byłem po wpływem alkoholu.
Alison: Zauważyłam.
J: Nadal jesteś na mnie zła ?
A: Podjechałeś limuzyną pod dom i jesteś zadowolony ?
J: Nie. Jedziemy teraz do restauracji ,,Crispello" .
A: No i .?
J: Tam czeka na ciebie prawdziwa niespodzianka.
Weszliśmy do restauracji. Było tam pusto. Cała sala zapełniona stolikami i krzesłami nagle została pusta. Zabrzmiała muzyka.
Jacoby: Mogę panią prosić ?
Alison: Ależ, oczywiście.
Tańczyliśmy, aż w pewnym momencie Jacoby uklęknął, muzyka ucichła.
- Chcę ci tylko powiedzieć, że jesteś cudowna i WYJDZIESZ ZA MNIE ??
Zaniemówiłam. Coś ścisnęło mi gardło.. ale powiedziałam TAK !!
-Tak się cieszę.. - odparł Jacoby.
-Kocham cię ..! - powiedziałam i poczułam że łezka zakręciła mi w oku.
- Ja ciebie też..- rzekł wstał i mnie przytulił...♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)